Ekskrementy boga Faro

bambara-fish-mask

Pewnego dnia cztery kobiety udały się nad rzekę Niger, aby zbierać piasek, na którym spały i który również służył im za jedzenie od kiedy nie otrzymywały żadnego z niebios. W miarę jak posuwały się przed siebie, piasek cofał się, tak, że wkrótce znalazły się bardzo daleko od miejsca w którym zazwyczaj kończyły zbieranie. Chciały już wrócić do domu, gdy zatrzymał je bóg Faro i poprosił, by dla niego pracowały, obiecując w zamian wspaniały prezent. Zadanie miało polegać na zbieraniu ekskrementów ducha. Kobiety były trochę zdziwione, ale zgodziły się i pracowały przez siedem dni. Ósmego, tak jak obiecał, Faro pokazał im dwie rybackie sieci tłumacząc sposób ich wykonywana i jak powinny być używane. Obie zrobione były z włókien drzewa nyama. Pierwsza z sieci miała bardzo małe oczka i służyła do łowienia bystrzyków, nazywanych właśnie ekskrementami Faro, druga natomiast, ta z dużymi oczkami – do chwytania większych ryb, takich jak sumy i kurki.

Przez siedem dni kobiety były nauczane przez ducha i jego sługę. Ósmego dnia zostały uwolnione i odeszły do domów. Siedem dni po tych wydarzeniach zaczęły samodzielnie łowić ryby i odżywiać się ich mięsem.

Ale wkrótce okazało się, że nadużywają prezentu danego im przez Faro. Kobiety na zmianę łowiły dzień i noc bez przerwy. W końcu wyczerpały cierpliwość ducha. Faro ukazał im się ponad taflą wody trzymając na ramionach swoje bliźniaczki. Narzekał na zachłanność i głupotę kobiet, żalił się jak zmęczyło go ich zachowanie. Odbierając im sekretną wiedzę na temat sieci powiedział, że od tego momentu to mężczyźni będą się zajmować łowieniem ryb, a one, kobiety, mogą co najwyżej je sprzedawać.

Ignorując ich głośny płacz, Faro zabrał sieci i dał je mieszkającym niedaleko trzem mężczyznom powtarzając swoją naukę.  Obrażone kobiety opuściły brzeg rzeki i odeszły do domów, ale po kilku dniach zrobiły się bardzo głodne. Wtedy wróciły nad Niger i nieśmiało zapytały mężczyzn o ryby, których nie jadły już od siedmiu dni. Kobiety wyszły za rybaków, a owocem tych pierwszych małżeństw był lud Bozo.

Essai sur la religion Bambara

 

Tłumaczenie Wioletta Kowalczyk za:

Germaine Dieterlen

„Essai sur la religion Bambara”

Paryż 1951